Uczucie nazywane miłością od pierwszego wejrzenia jest zauroczeniem. Ja nie chciałabym go doświadczać. Przytrafia się częściej(tak mi się zdaje) ludziom młodym. Kiedy o tym myślę pojawia się we mnie lęk. Ktoś kogo wcale nie znamy w jednej chwili staje się bardzo ważny. Na dodatek osłabiony jest krytycyzm. Nie, bałabym się rozczarowania. Wolałabym prawdziwą miłość, która jest uczuciem głębszym niż zauroczenie.
Przyjaźń jest pięknym uczuciem - to oczywistość. Można pokochać przyjaciela, bo bliskość wiąże czy tego chcemy czy nie. Znamy dobrze obiekt uczuć i wiemy jakim jest człowiekiem. Wchodząc w związek z przyjacielem trzeba mieć świadomość, iż cechy drugiej osoby w przyjażni mają inne znaczenie niż w miłości. Spóżnialskiemu przyjacielowi należy uswiadamiać, że to paskudna cecha. On zrobi z tymi naukami co zechce, a jego niepoprawność może nas denerwować. Jeżeli permanentnie będzie spóżniał się mój chłopak, to już nie jest takie proste.
(Tutaj wybieramy świadomie i oby wybór był szczęśliwy-powodzenia.)